Przejdź do sekcji:
Nazwa:
 Miejska Biblioteka Publiczna im. Ł. Górnickiego GALERIA KSIĄŻKI
Województwo:dolnośląskie
Opis praktyki:

W oświęcimskiej Bibliotece prowadzimy zajęcia komputerowe Infogeneracja dla początkujących i zaawansowanych, które odbywają się permanentnie 2 razy w miesiącu, w grupach po 10 osób. Do grupy zaawansowanej uczęszczają kursanci, którzy jeszcze niedawno uczyli się włączać komputer, są to seniorzy i te osoby, które nie korzystając z komputera były wtedy wykluczone, teraz są na bieżąco z nowinkami informatycznymi. Zajęcia finansowane są z budżetu Biblioteki i prowadzone są z wykorzystaniem laptopów, tablicy interaktywnej, aparatu fotograficznego, kamery, skanerów i smartfonów. Zaawansowani seniorzy poznają nowe aplikacje, nagrywają filmy wykorzystując bezpłatne programy, obrabiają zdjęcia, tworzą prezentacje medialne. Uczą się obsługi sprzętu do bezwzrokowego czytania, Czytaków, multilektora SARA i programu JAWS. Grają na Playstation, X-boxie, a nawet poznają podstawy programowania. Oświęcimscy uczniowie w projekcie Mistrzowie Kodowania uczą się w Bibliotece programowania i na zasadzie międzypokoleniowej wymiany doświadczeń uczą tego naszych seniorów. Z okazji Tygodnia Kodowania zorganizowaliśmy dla dzieci i seniorów warsztaty ze Scratcha oraz mikroHackathon, na którym tworzono aplikację na smartfona. Zajęcia prowadzą nasi informatycy, wolontariusze z bibliotecznej grupy AleFun i nasi zaawansowani kursanci. W zajęciach wzięło udział 357 osób, z czego 50 to teraz seniorzy sprawnie obsługujący nowoczesne technologie. Prowadzimy ciągły nabór i cały czas uczymy zaawansowanych.

Opis uczestnika:

"Chodzę na kurs komputerowy bo trzeba iść z duchem czasu, bo my osoby 50+, 60+ musimy dotrzymać kroku naszym dzieciom, a nawet wnukom, w końcu to też dobra rozrywka. Ostatnie zajęcia „Google mapy” były super ciekawe. Wykazały dobitnie, że rzeczywiście żyjemy w globalnej wiosce. To niesamowite, że na ekranie komputera możemy zobaczyć dom znajomych mieszkających za granicą, możemy zobaczyć balkon swojego mieszkania, czy dom dzieciństwa, w którym nie było się kilkadziesiąt lat, możemy zobaczyć co dzieje się na ulicach Nowego Jorku. Możemy sprawdzić ile jest kilometrów z punktu A do B, czy jak długo pojadę w zależności od środka lokomocji. Możemy wyznaczyć najlepszą trasę np. do Paryża czy Moskwy, dowiedzieć się czym jechać i jak długo. Wreszcie możemy oglądać zabytki architektoniczne i inne cuda całego świata, możemy zwiedzać wirtualne muzea. Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy z braku zdrowia, czy pieniędzy można odbywać piękne wirtualne wycieczki, teraz świat stoi przed nami otworem. Dzięki zajęciom odkryłam w sobie nowy talent, bardzo spodobała mi się fotografia i możliwość zatrzymywania ulotnych chwil. Teraz wychodząc z domu praktycznie zawsze zabieram ze sobą aparat, a potem lekko je poprawiam na komputerze i dzielę się moimi pracami na facebooku, a najfajniejsze jest to, że otrzymuję bardzo dużo lajków więc chyba się podoba. Chyba mam dobre oko do robienia zdjęć. Takie to są cuda techniki XXI wieku, które tak fajnie i przystępnie poznajemy w bibliotece.

 

Kurs komputerowy, to rzecz o której już bardzo dawno myślałam, ale zawsze brakowało mi czasu by zrealizować zamiar uczestnictwa. Brakło też pewnie determinacji jako, że należę do osób które od spraw technicznych wolą uciekać. Nadszedł jednak czas emerytury i odpadła wymówka o braku czasu. Uzmysłowiłam sobie również, że nie ucząc się obsługi nowoczesnych technologii cofam się. Mimo obaw, że sobie nie poradzę, postanowiłam spróbować i potraktować ten kurs jak wycieczkę w nieznane kraje, gdzie ogląda się miejsca, o których się słyszało lub czytało, a przecież są całkowicie nieznane. Bardzo ważną sprawą oczywiście dla mnie jest to, że jestem na zajęciach wśród przyjaciół, gdzie można bez skrępowania zadawać najgłupsze nawet pytania, chociaż takich podobno nie ma. W bibliotece zawsze mogę skorzystać z komputera i z internetu, stanowiska zawsze są dla nas dostępne no i informatycy pomagają, bo w domu to ciężko jest się dostać do laptopa. No i teraz uwielbiam miny mojej rodziny kiedy mówię im np. o dropboxie, albo o fajnym utworze jaki słyszałam na spotify, albo że udostępniłam jakieś wydarzenie biblioteczne na facebooku, to jest bezcenne doświadczenie. Poza tym mam teraz o wiele lepsze kontakty z wnuczkami, bo znacznie lepiej rozumiem ich świat i lepiej się dogadujemy.

"